pokusy prześladują nas wszystkich. To część naszego życia. Ale musimy wiedzieć, że nie mają ostatniego słowa. Pokusa skłania nas do grzechu, ale musimy przyjąć głos Boga i powiedzieć ” nie!” uwodziciel. Oni, pokonani, wzmacniają nas w wierze i odnawiają nasze wybory dla Chrystusa. Nie bój się Pokus, raczej walcz z nimi i pokonuj je z pomocą Boga! Aby kontynuować walkę, chciałbym podzielić się kilkoma radami, które sam Jezus udziela św. Faustynie Kowalskiej, która widziała Pana po Komunii 3 lutego 1938 roku. Święta cierpiała z powodu ciągłych Pokus zarówno wiary, jak i przeciwko ślubom religijnym, a Jezus chciał ją pocieszyć, udzielając jej 6 rad, aby przezwyciężyć ten moment próby. Czy odważysz się z nimi umówić? Być może mogą pomóc ci przejść przez chwile pokusy i ponownie powiedzieć: „tak!”Bóg.

” nie walcz sam/lub przeciwko pokusie…

… ale natychmiast otwórz go na spowiednika, a potem straci całą swoją moc”.

nic nie możesz osiągnąć, jeśli polegasz tylko na własnych siłach. „Co masz, czego nie dostałeś? A jeśli go masz, dlaczego stałeś się sławny, jakbyś go nie dostał? „(1 Koryntian 4,7). Łatwo jest udzielać porad, rozmawiać z innymi, słuchać, ale bardzo trudno jest się pocieszyć. Potrzebujemy innych, aby pomóc nam na naszej drodze świętości. Walka w pojedynkę z pokusą sprawi, że bitwa będzie bardziej męcząca i da Ci być może mniej korzystne wyniki, dlatego ważne jest, aby pozwolić sobie na towarzyszenie drugiemu, to znaczy często przychodzić do spowiednika. Ledwo czujesz, że zbliża się jakaś pokusa, poproś o pomoc, aby ją pokonać. A jeśli upadniesz, wyznaj, pojednaj się z Bogiem i idź dalej. Ważne będzie, aby zawsze walczyć w towarzystwie drugiego i nie wierzyć, że możesz to zrobić sam, ponieważ jest to najlepszy mechanizm przyciągania demona i najłatwiejszy sposób na upuszczenie dzieci Bożych. Samowystarczalność w życiu duchowym nie działa, zachęcaj do walki! W tej bitwie masz o wiele więcej, nie jesteś sam!

” to zaufanie mamy dla Chrystusa przed Bogiem. Nie chodzi o to, że jesteśmy w stanie myśleć o czymś jako o naszym własnym, ale nasza zdolność pochodzi od Boga ” (2 Koryntian 3,4-5).

” nie trać spokoju….

… żyj w mojej obecności, proś o pomoc moją matkę i świętych”.

zrób znak krzyża, wezwij świętych, zwróć się o pomoc do Kościoła Powszechnego. Proszenie Kościoła o pomoc oznacza ufanie naszym braciom w wojowniczym kościele: tym, którzy nadal chodzą w świętości do Boga na tej ziemi; Kościołowi oczyszczającemu-składającemu się z tych, którzy oczyszczają się ze swoich ziemskich grzechów w stanie pośrednim między Ziemią a wiecznym dobrem; i Kościołowi triumfującemu – składającemu się ze świętych, Cherubinów, Serafinów, tronów, władz, dominacji i wszystkich aniołów w niebie. Proszenie Kościoła o pomoc oznacza proszenie o pomoc w niebie i na ziemi. Podejdź także do Dziewicy Maryi, ponieważ zna zmagania swoich dzieci i, jako matka, pomaga nam wstać, gdy zawodzimy lub gdy mamy kłopoty. Po co więc tracić spokój? Uwierz, że masz obrońców, którzy wstawiają się za tobą przed Bogiem i nie pozostawiają cię na łasce zła. Bóg dał nam ducha mocy. Nie zapominaj, zaufaj wstawiennictwu całego Kościoła!

„z tego powodu przypominam wam, że musicie ożywić dar Boży, który otrzymaliście przez nałożenie rąk moich, ponieważ Bóg dał nam ducha nie nieśmiałości, ale siły, miłosierdzia i umiaru” (2 Tymoteusz 1, 6-7).

” bądź pewien, że patrzę na Ciebie i trzymam cię.”

to naprawdę przynosi pokój duszy. Tak, wiedząc, że Jezus zawsze na nas patrzy i trzyma nas: dzień po dniu, minuta po minucie, zawsze jest przy nas, walcząc z nami w ciężkiej bitwie wytrwałości w świętości. Obok niego upadki są mniej bolesne, a droga mniej męcząca. Możemy być spokojni i pewni, że bez względu na to, co się stanie, jesteśmy z nim. To tak, jakbyś spotykał się ze swoim starszym bratem, przestajesz się bać i chodzisz spokojnie, ponieważ wiesz, że ochroni Cię przed wszystkim, co próbuje cię skrzywdzić. Jak będziemy chodzić, pewni opieki tego samego Pana! Ojciec Pius Pietrelsina zawsze powtarzał: „módl się, wierz i nie martw się”, tylko rób swoją część, że pan zrobi resztę. Święty Augustyn miał jako motto życiowe słynne zdanie: „Śpiewaj i chodź”, śpiewa, wychwalając Boga i idzie mu naprzeciw. Bóg patrzy na ciebie, bardzo ci zależy, jesteś dla niego wyjątkowy. Jezus cierpi, kiedy cierpisz, śmieje się, kiedy się śmiejesz, płacze, kiedy płaczesz. Jezus patrzy na Ciebie i trzyma cię!

„jestem bowiem przekonany, że ani śmierć, ani życie, ani anioły, ani Księstwa, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani władza, ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie nie będą w stanie oddzielić nas od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzymian 8, 38-39).

” nie bój się…

… ani duchowej walki, ani żadnej pokusy, ponieważ wspieram Cię tak długo, jak chcesz walczyć; musisz wiedzieć, że zwycięstwo jest zawsze po twojej stronie”.

strach paraliżuje, wymyka się spod kontroli i nie prowadzi do właściwych decyzji. Strach jest środkiem znieczulającym, który nie pozwala Ci działać swobodnie, nie pozwala Ci wyjść z ciemności, pozostawia cię nieruchomym, nieruchomym i bez szans. Usuń strach ze swojego życia, zbliżając się do Pana. Jeśli patrzysz na Jezusa i ufasz mu, Bądź pewien, że pokonasz pokusę. Nie ma nic ani nikogo, kto mógłby oddzielić cię od Bożej miłości. Więc nie bój się! Papież Franciszek uczy nas, że strach jest „postawą, można powiedzieć, duszy uwięzionej, bez wolności, która nie ma wolności patrzenia w przyszłość, tworzenia czegoś, czynienia dobra… jest to postawa, która czyni nas złymi, osłabia nas, przyćmiewa, a nawet paraliżuje”. Pozwalając Ci kierować się Jezusem, nie musisz obawiać się żadnego zła, żadnej pokusy, ponieważ on cię wspiera i prowadzi do zwycięstwa. Jeśli chcesz zagłębić się w ten temat, ta konferencja online przyniesie Ci wiele korzyści.

” Pan jest moim pasterzem, niczego mi brakuje. Na zielonych łąkach sprawia, że odpoczywam; do spokojnych wód prowadzi mnie; pociesza moją duszę, prowadzi mnie prostymi ścieżkami na cześć swojego imienia. Nawet jeśli przejdę przez ciemne doliny, nie boję się zła, ponieważ jesteś ze mną; różdżka twoja i twój poległy uspokajają mnie ” (Psalm 23, 1-4).

” z nieustraszoną walką dajesz mi chwałę,…

… i zyskujesz zasługi dla siebie, pokusa daje możliwość udowodnienia mi swojej wierności”.

wszyscy musimy walczyć. Nikt nie ucieka przed walką ze złem i pokusami tutaj na ziemi. Ale zawsze ważne jest, aby pamiętać, że w bitwie nie walczysz sam, wciąż jest wielu ludzi, którzy walczą obok ciebie z tego samego powodu. Unia buduje siłę, a jeśli zjednoczymy się w tej walce, nie tylko wygramy, ale pomożemy innym wygrać. Każda bitwa przeciwko pokusom daje Ci możliwość udowodnienia wierności Jezusowi. Upewnij się, że wygrasz, jeśli będziesz blisko niego! Ale walcz, nie przestawaj walczyć, że każda bitwa czyni cię silniejszym! A jeśli przegrasz bitwę, wstań, przygotuj się i ruszaj dalej, ponieważ przyjdzie więcej okazji do zwycięstwa. Każda pokusa będzie dla was okazją do kochania Jezusa i chodzenia obok niego. Nie bój się i walcz z całej siły, polegając najpierw na łasce Bożej!

„ty, człowieku Boży, uciekaj od tych rzeczy i Szukaj sprawiedliwości, pobożności, wiary, Miłosierdzia, stałości i łagodności. Walcz ze szlachetną bitwą wiary. Podbij życie wieczne, do którego jesteście powołani i dla którego wykonaliście uroczysty zawód w obecności wielu świadków ” (1 Tymoteusz 6, 11-12).

„bezgraniczna szczerość z twoim duchowym dyrektorem”

„a teraz powiem ci najważniejszą rzecz dla Ciebie: nieograniczoną szczerość z twoim duchowym dyrektorem … wiele dusz prosi mnie o to i nie wszystkim udzielam tej łaski”.

to bardzo ważne. Posiadanie dyrektora duchowego jest niezbędne w życiu każdego chrześcijanina. Duchowy Dyrektor to osoba, która prowadzi cię i prowadzi, wiedząc, że postępuje zgodnie z wolą Boga. Jest to dla nich ogromna odpowiedzialność, ponieważ muszą odpowiadać przed Bogiem za jego słowa i Rady, wiedząc, że są jego narzędziami do okazywania jego woli wiernym na ziemi. Jeśli chcesz być święty, najlepiej znaleźć dyrektora duchowego. Może to być kapłan, religijny, religijny lub osoba o głębokiej wierze, która pomoże Ci odróżnić wolę Boga. San Josemaria Escriva powiedział:: „Nie przyszło ci do głowy, aby zbudować dobry dom, aby żyć na ziemi bez konsultacji z architektem. Jak chcesz podnieść bez dyrektora Alcazar swoje uświęcenie, aby żyć wiecznie w niebie?”Och, ale poproś Pana, aby wysłał Ci właściwą osobę, niech wyśle cię do twojego duchowego dyrektora. Poznasz to, jestem tego pewien, ale najpierw poproś Pana o dar.

” bracia, jeśli ktoś zostanie dotknięty jakąkolwiek wadą, wy, duchowi, naprawcie go Duchem łagodności… Dźwigajcie sobie nawzajem ciężar i tak będziecie wypełniać prawo Chrystusa. Bo jeśli ktoś wyobraża sobie, że to coś, nie będąc niczym, oszukuje siebie” (Galat. 6, 1-3).

walka z pokusami to sprawa każdego chrześcijanina, chleb powszedni. W Ojcu chrzestnym powtarzamy z wiarą: „nie wprowadzaj nas w pokusę” jako wezwanie o pomoc przed przypadkami grzechu. Przede wszystkim musimy trzymać się ręki Boga i ufać mu. Bez obaw, bez samowystarczalności, bez dumy, ufając naszemu zwycięstwu naszej ogromnej miłości. Mamy świętych i cały Kościół, który wstawia się za nami i zachęca nas do wyjścia zwycięsko z Pokus. Ale ” ta walka i to zwycięstwo są możliwe tylko dzięki modlitwie „(Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 2849).

na koniec podzielam zdanie Orygenesa (Teologa z II wieku), który cytuje Katechizm kościelny, który może pomóc ci lepiej zrozumieć, co to znaczy być kuszonym i pokonać pokusę:

” Bóg nie chce narzucać dobra, chce wolnych istot… w czymś pokusa jest dobra. Wszyscy oprócz Boga ignorują to, co nasza dusza otrzymała od Boga, nawet my. Ale pokusa objawia ją, aby nauczyć nas poznawać siebie, a tym samym otworzyć się na nasze cierpienie i sprawić, że będziemy wdzięczni za dobrodziejstwa, które pokusa nam objawiła” (Origins, or. 29).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

lg