Rywalizuj ze sobą wprowadzenie

wściekła chwała wyścigów to sposób, w jaki większość ludzi pamięta ten sport.

epickie wyścigi, zbyt bliskie końce, radosny zwycięzca i przygnębiony wicemistrzowie.

już od najmłodszych lat mamy swoich rywali i zawodników. Są pływacy, których nazwiska przeszukujemy w arkuszach psychiatrycznych. Drużyny, z którymi codziennie walczymy. Pływacy, których śledzimy w mediach społecznościowych, i pływacy, których śledzimy z daleka.

zawody to naturalna i* zazwyczaj * zdrowa część pływania.

prawidłowo wykonane, ściganie się z innymi pływakami pomaga zwiększyć wysiłek i intensywność, drażniąc świetne pływanie w momentach sprzęgła.

ale cały czas i energię poświęcamy na porównywanie się z innymi pływakami, to nie oni stanowią największe wyzwanie dla naszego pływania.

nie boimy się pływaka na następnym pasie.

ten, który stawia nam największe wyzwania.

to ten między uszami.

najtrudniejszy zawodnik, z którym kiedykolwiek spotkasz

Rywalizuj ze sobą

mamy mnóstwo umysłowych czkawek, jeśli chodzi o pływanie.

strach przed rozczarowaniem innych. Pozytywne zachowanie podczas ciężkich treningów pływackich. Zmaga się z motywacją.

na dodatek do całej tej zabawy, jedną z niekończących się zawiłości naszych mózgów i myśli jest strach przed konkurowaniem ze sobą.

poważnie.

jakby to było na tyle złe, że musimy się martwić o to, co robią inni pływacy w basenie, teraz też jesteśmy zajęci rywalizacją ze sobą?

Super.

ale bądźmy prawdziwi …

pomyśl o czasach, w których wyciągałeś swoje ciosy, gdy chodziło o wysiłek na treningu.

czy to dlatego, że kolega z drużyny Cię miażdżył? A może dlatego, że obawiałeś się, że jeśli rywalizujesz z najlepszym wysiłkiem, to „przegrasz”? Czy pływak na następnym pasie cię pokonał, czy to był twój własny strach przed porażką?

łatwiej się rozliczyć, odpuścić wysiłek, nie dać z siebie wszystkiego i „przegrać” z oczekiwaniami.

najtrudniejszą konkurencją zawsze będziesz ty

to nie twój trener lub koledzy z drużyny sprawili, że się poddałeś—to były twoje własne wątpliwości, niepewność i strach.

prawdziwa bitwa to nie pływak na następnym pasie… to Ty.

na chwilę zapomnij o brutalnych ćwiczeniach pływackich, które daje Ci trener. I Ignoruj światowej klasy kolegę z drużyny, który okrąża wszystkich podczas głównego zestawu. Nie zwracaj uwagi na swojego wieloletniego rywala, który frustrująco zdobywa to, co najlepsze w konkurencji.

test, wyścig-chodzi o to, jak konkurujesz ze sobą.

przejdźmy do tego jeszcze trochę.

konkurowanie z samym sobą oznacza definiowanie sukcesu.

na początek, Kiedy rywalizujesz ze sobą, decydujesz, co oznacza sukces.

to jest bardziej wyzwalające, niż możesz sobie wyobrazić.

ponieważ nie musisz pracować dla cudzych oczekiwań lub osądów, masz jasne poczucie, co oznacza dla ciebie wygrana. To, co inni ludzie myślą, że jest niesamowite lub szybkie, nie ma znaczenia; w każdym razie nie dla Ciebie.

każdy ma swoje pomysły na temat tego, co stanowi „udany” pływak, ale te porównania i oczekiwania rzadko są pomocne w przybliżeniu Cię do doskonałości. Po co wiedzieć, jak szybko idzie inny pływak, jeśli nie pomoże Ci to lepiej konkurować ze sobą?

konkurowanie ze sobą oznacza uwolnienie się od oczekiwań i metryk innych.

jesteś właścicielem.

najtrudniejsza konkurencja, z jaką kiedykolwiek zmierzysz się, to Ty-min

rywalizacja ze sobą otwiera drzwi do niekończącej się poprawy i motywacji.

rywalizacja z innymi pływakami jest dość łatwa do zmierzenia.

kto pierwszy dotarł do ściany? Kto dał najszybszy czas na tablicy wyników?

ale rywalizacja z samym sobą, pogoń za nieuchwytnym perfekcyjnym pływaniem, daje szansę na coś trudniejszego do zmierzenia-motywację.

kiedy rywalizujesz ze sobą, jesteś zamknięty w procesie stania się najlepszym pływakiem, jakim możesz być.

Inspiracja, którą dostajesz od pokonania innego pływaka, jest ulotna; Inspiracja, którą dostajesz od patrzenia do środka i próbowania bycia najlepszym, jest nieskończona.

ten typ myślenia to 10 funtów chlorowanej zabawy w 5-kilogramowym worku:

kiedy ciągle poszukujesz sposobów na poprawę swojego procesu, znajdujesz małe sposoby na poprawę i opierasz swoją pewność siebie na zdolności do przygotowania się, sposób, w jaki oceniasz się zgodnie z innymi pływakami, nie wpływa na Twoją motywację i sposób myślenia.

rywalizuj ze sobą

Rywalizuj ze sobą i ścigaj się z innymi.

jednym z ciekawych efektów ubocznych chodzenia od stóp do głów z pływakiem w lustrze jest to, że stajesz się biegły w radzeniu sobie z presją.

przecież nikt nie będzie miał wyższych oczekiwań wobec siebie niż ty.

nikt na tym zimnym basenie nie wywrze na siebie większej presji niż ty.

bezlitośnie rywalizując ze sobą, stajesz się trudniejszy do pokonania, gdy walczysz z innymi pływakami.

nie boisz się konkurencji

konkurowanie ze sobą oznacza, że jesteś skupiony na właściwych rzeczach w momentach wysokiego ciśnienia.

kiedy stoisz za blokiem, a Twój kombinezon techniczny grzebie w Twojej skórze, twoje nogi pompują z prędkością 300bpm, a twój umysł i żołądek ubijają się z motyli i nerwów, czy skupiasz się na pokonaniu własnego przygotowania, czy skupiasz się na konkurencji?

oto rzeczywistość…

konkurowanie ze sobą nie usunie automatycznie paniki i strachu, którego doświadczają pływacy w tych cichych, czasami męczących minutach przed wyścigiem.

ale to wyostrzy twoje skupienie na tym, co ważne.

przecież rywalizujesz ze sobą na:

  • jak dobrze wykonujesz swoją rutynę przed wyścigiem
  • pozostając na miejscu dzięki wskazówkom wydajności i motywacyjnym rozmowom o sobie
  • rozgrzewka na mecie najlepiej jak potrafisz

rywalizacja ze sobą w procesie i przygotowaniu idealnego wyścigu lepiej przygotowuje cię do epickiego pływania.

zwłaszcza w porównaniu z przebiegłym i spanikowanym porównaniem-co sprawia, że pływacy ulegają presji.

Michael Phelps Rywalizuj ze sobą

OK, to są ciężkie korzyści.

i bądźmy szczerzy, brzmią cholernie atrakcyjnie.

być mniej przerażony konkurencją?

więcej motywacji?

pływać też szybciej?

w następnej sekcji podam wam kilka pomysłów na to, jak można podkręcić samo-rywalizację w wodzie.

jak podkręcić poziom własnej rywalizacji-min

zastanów się, co oznacza dla ciebie wygrana.

rywalizacja z samym sobą nie jest unikaniem wygranej.

ale paradoksalnie, Wygrana wewnętrznie często skutkuje wygraną zewnętrznie. Wygrana z samym sobą stawia cię w najlepszej możliwej pozycji, aby wygrać z konkurencją.

co oznacza, że powinieneś mieć bardziej teksturowany obraz tego, czym jest dla ciebie wygrana.

wygrana może być realizacją strategii wyścigu, osiągnięciem osobistego najlepszego czasu, przybiciem standardu, który sam sobie ustalasz.

zwycięstwo nie zawsze znajduje się w odbiciu medalu.

wyznacz własne standardy.

łatwo dać się wciągnąć w to, co robią inni pływacy, czy to na treningach, czy na zawodach.

ale porównywanie się z podróżą innego pływaka nie zawsze jest pomocne.

zacznij od budowania własnych standardów: takich jak frekwencja, codzienny wysiłek, sposób myślenia. Rzeczy, które kontrolujesz.

Znajdź momenty szczytowego oporu w treningu.

Odblokuj trochę samoświadomości i zajrzyj pod maskę swojego pływania.

zwróć uwagę na to, gdzie odnosisz sukcesy i gdzie zmagasz się z własną konkurencją.

dowiedz się, co robisz, aby sabotować swój poziom rywalizacji w praktyce.

mówiąc „Bądź realny” nie mam na myśli wyzywania się z bycia nieudacznikiem, czy bicia się podczas walki.

ale raczej spróbuj znaleźć umiejętności, nawyki i procedury, które pomogą Ci wypełnić lukę między tym, co robisz, a tym, co chcesz robić.

jeśli poddajesz się podczas głównego zestawu, co możesz zrobić, aby pomóc ci trochę mocniej naciskać?

jeśli stracisz koncentrację i pływasz mniej niż super techniką, co możesz zrobić, aby utrzymać koncentrację?

zrób jeszcze jedną rep.

chcesz zobaczyć, do czego jesteś zdolny?

a przynajmniej widzisz jak bardzo nie wiesz do czego jesteś zdolny?

zostaw sobie tę prostą zasadę z czymkolwiek trudnym: kiedy dojdziesz do końca głównego zestawu, a siedzisz tam w rynsztoku, sortując swoje życie, zrób jeszcze jedną rep. Nie kolejną rundę, Nie kolejny set, ale jeszcze jedną rep.

Wykreśl cele treningowe, które Cię popchną.

Bądź świadomy tego, w czym rywalizujesz.

starasz się trzymać ciężej? Liczba uderzeń? Pokaż do 9 treningów w tym tygodniu zamiast 8?

cele treningowe dają Ci szansę na jasne określenie, o co rywalizujesz ze sobą. W każdy niedzielny wieczór otwórzcie strony swojego dziennika i podajcie listę celów treningowych na dany tydzień.

Zaloguj tydzień treningu-i spróbuj go pokonać.

jeśli chodzi o współzawodnictwo ze sobą, nie mogę wymyślić bardziej motywującego metryka niż średnia.

obłędnie dobre i obłędnie złe praktyki mają tendencję do wybijania się w naszej pamięci, ale jeśli spojrzysz na średnią twoich treningów, jak wygląda średnia?

pokonywanie najlepszej średniej jest bardziej realistyczne i motywujące niż próba dopasowania „najlepszego treningu w historii!!!”

przez cały tydzień rejestruj i śledź swój trening. Każdego dnia oceniaj, jak dobrze jesz. Jak dużo śpisz. Jaki wysiłek dajesz na treningu. Przelicz liczbę uderzeń i tempo podczas głównego zestawu.

kilka jasnych, świecących celów do pościgu w poniedziałek rano.

jeśli w zeszłym tygodniu uśredniłeś wysiłek 8/10, spróbuj średnio 8 lub lepiej. Jeśli jadłeś zdrowe 5 dni 7, dopasuj to lub przejdź do 6 dni.

konkurowanie z samym sobą oznacza ciągłe narażanie się na „granice” i nieustającą gotowość do konfrontacji z możliwością porażki.

im więcej to zrobisz, tym mniej będziesz się bał myśli o porażce.

Rywalizuj ze sobą i podnoś średnią

kolejny krok

mam nadzieję, że podobał Ci się ten podział, dlaczego tak ważne jest skupienie się na rywalizacji ze sobą.

teraz chciałbym usłyszeć, jak planujesz korzystać z tych informacji.

masz zamiar rozbić swoje najlepsze średnie i gonić je w praktyce?

czy zamierzasz pracować nad maksymalizacją własnego procesu i przygotowania, zamiast martwić się o to, co robią inni pływacy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

lg